a raczej kotki a w sumie obu kotek nie ma. Dziewczynki grzecznie sobie śpią.
Dzisiaj wpadłem na pomysł żeby Emkę wykapać w dużej wannie. Kasia maminym zwyczajem kazała wannę zdzynfekować. Płukałem jacuzzi domestosem z 15 minut a potem walczyłem z pianą która nie chciała spłynąć...Po w sumie chyba godzinnej walce z czystością wanny itd. itd. Kasia wzieła Emkę do kąpieli i sie razem tam pluskały. Napewno im się podobało. Teraz obie śpią wymęczone wodną zabawą a ja mam czas żeby w końcu zerknąć na bloga.
p.s. ja chce mieć korty albo pensjonat albo jakąś agroturytykę.
p.s.2 kupilimy dla Dzidzi przyczepkę do roweru, planujemy różne wycieczki - niech już Emcia zacznie siedzieć !!!
Emilka jest Alfem.
Beka głośno, puszcza baki, robi 'aaaghhhhhhhh' i rzuca się na ciebie z otwartą buzią, jest żarłoczna i jest strasznym sobkiem! Myśli chyba ze jest pępkiem świata i ze wszytsko jej się należy z urzędu! Jest nietaktowna nie zwraca uwagi na potrzeby innych. Jest przy tych wszystkich cechach bardzo wesoła i urocza..
Alf po prostu.. nic dodać nic ująć!
Łysa główka, odstające uszka i lekkie problemy z koordynacją ruchów.. wykapany tatuś :-)) Nie naraziłaś się Monia :-)
A tak poważnie, to moja córka powoli zaczyna rozumieć, że bez siadania nie zawojuje świata i dziś 6 (słownie: sześć) razy podciągnęła się za podawane palce do pozycji siedzącej!!!
Właśnie wróciliśmy z miłego obiadku w restauracji- Emka zachowywała się bardzo dobrze, bawiła się swoimi nogami a potem lewkiem, kotkiem i książeczką. A potem wyraźnie jej się znudziło i kazała się zawieźć do domku. Położona do łóżeczka zasnęła w sekundę i bardzo jej zazdroszczę...
I proszę- od razu fotki są:-)


Moje dziecko jest boskie- kiedy pełza sobie po podłodze jak komandos to puchnę z dumy. Oczywiście jest też niezykle mądra- kiedy przewraca się na plecki to robi sobie taką dźwignię z rączki i hop- już bez wysiłku jest na plecach. :-)
Uprzejmie donoszę również, że siadać dziecko nadal nie chce.. Próbowałam jej dziś tłumaczyć na spacerku, że jak będzie siedzieć, to znacznie ułatwi jej zycie- będzie mogła jeździć w spacerówce i oglądać świat. Może uda się ją w końcu przekonać..?![]()
piątek, 19 marca 2010
Licznik odwiedzin: 19608
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | |||
| 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | |

Emilia Kostro Gostomska. Córeczka Borysa i Kasi. Miła i kochana laleczka. Lubi kąpiele, mleczko, sen i wygłupy mamy (tata jest śmiertelnie poważnym człowiekiem i sie nie wygłupia nigdy NEWER). Wydaje się że \Emilka wyrasta na fajnego ziomka. Od tyłu wygląda jak emerytowany bibliotekarz. Lewy profil ma mamowy, prawy profil tatowy a od przodu wygląda jak jakiś krasnal.
Ignaś K- G: urodził się i od tego czasu jest z nami. Póki co, jest z nas najmniejszy i pewnie na razie taki pozostanie.
Borysso - rocznik '78. Członek i nieformalny przywódca słynnej wyprawy Borysów. Moim celem jest czynić dobro i dobrze się bawić.
Kasia - Moje motto to: LENISTWO MOTOREM POSTEPU!
Katarzyna Kostro i Borys Gostomski, czyli rodzice Emilki Kostro- Gostomskiej i Ignasia K-G tworzą pamiętnik swojej córeczki swojego synka i trochę też swój.
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: